Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Zwierzęta w Kórniku

Jakich zwierząt możemy spodziewać się wchodząc do kurnika? Oczywiście drób podwórkowy wszelakiej maści plus myszkujące gryzonie ewentualnie drapieżniki o kidnaperskich zapędach (lisy, kuny).

Wakacyjne odwiedziny wielkopolskiego kurnika pisanego z dużej litery i z błędem ortograficznym (!) zweryfikowały nasze stereotypowe (jak się później okazało) poglądy. Sam budynek a i owszem, murowany, otoczony mokrą fosą, to chyba z obawy przed wspomnianymi wyżej drapieżnikami, z biletowanym wejściem. Dodatkowo zamykany jest na klucz, o czym informuje tabliczka przed wejściem („Zamek w Kórniku”). Ów kurnik zrobiony na wysoki połysk należał do bogatej rodziny Działyńskich, więc było ich stać na takie ekstrawagancje.

Na miejscu byliśmy trochę rozczarowani, że zamiast charakterystycznego gdakania i gulgotania usłyszeliśmy gwar wycieczki oprowadzanej po tej „kurnej chacie” przez przewodnika. Widocznie inni też mieli chrapkę na ten kurnik, a pomieszczenia z grzędami wyciszono wytłoczkami po jajkach.

Po chwili okazało się, że jesteśmy w mylnym błędzie – skrzydlaty inwentarz, jeśli tu w ogóle figurował, to go już dawno eksmitowano. In situ jakiś pan zainstalował tutaj swoją bibliotekę. a co ciekawe ten jegomość to tylko przykrywka dla Państwowej Akademii Nałóg (w skrócie PAN).

Niezrażeni tym faktem rozpoczęliśmy zwiedzanie kurnika, gdzie w zamian drobiu nasze bystre oczko ustrzeliło niejednego grubszego zwierza. Na ten przykład lwa, którego rozdziawioną paszczę dostrzegliśmy w drewnianej futrynie.

Zamek w Kórniku. Ościeżnica z lustrami i lwimi paszczami.

Profil innego drapieżnika – orła – odnaleźliśmy na poręczy empirowej kanapy.

Zamek w Kórniku. Oparcie empirowej kanapy.

W innym miejscu na posadzce w liście klonu natknęliśmy się na mitologiczne skrzyżowanie obu powyższych zwierząt – gryfy – w charakterze podpórek kamiennego blatu. I w taki oto sposób zobaczyliśmy pierwszy raz w życiu stolik z pogryfowanymi nogami.

Zamek W Kórniku. Stolik z gryfami.

W Kórniku też można spotkać postać z innej bajki – smoka z rozpostartymi skrzydłami, który ukrył się nad wejściem do kolejnej sali.

Zamek w Kórniku. Górna ościeżnica z herbem i smokiem.

Na szczęście kórnicka menażeria nie tylko drapieżnikami stoi, znakiem tego mogliśmy dostrzec stado ptaków, które przycupnęła na intarsjowanych frontach komody.

Zamek w Kórniku. Intarsjowana komoda.

Na krześle zaś usiadł minirój złotych pszczół o napoleońskim rodowodzie. Wiadomo to nie obraz kajzera „U Kalicha” – mucha nie siada 😉

Zamek w Kórniku. Empirowe krzesło.

Do tego niedrobiarskiego inwentarza należy jeszcze dodać kozła, pelikana i psa podwórkowego. Ten ostatni to pamiątka z czasów kiedy to suwenirem z wycieczki do Włoch nie był magnez na lodówkę z landszaftem i napisem „Italia”, ale całkiem sporawy fragment tejże krainy najczęściej o antycznej proweniencji. Taka sprywatyzowana archeologia. W tym wypadku mamy kamyczkową wycieraczkę sprzed wejścia do pompejańskiego locum, która awansowała do rangi stolikowego blatu. Starożytna mozaika przedstawia podwórkowego brytana na łańcuchu i miała taki sam odstraszający walor wobec nieproszonych gości jak współczesne tabliczki przy furtkach z napisem „Uwaga zły pies, a gospodarz jeszcze gorszy” opcjonalnie „gospodyni jeszcze gorsza”.

Zamek w Kórniku. Empirowy stolik.

Po wyjściu z tego kurnika na wyspie poszliśmy do pobliskiego warsztatu naprawiającego uszkodzone taborety pod chmurką, czyli do taboretum. Mieliśmy nadzieję, że mimo niepowodzenia obserwacji chowu klatkowego, to uda nam się obejrzeć drób na wolnym wybiegu. I wiecie co? Sukces – przy budynku gospodarczym stał dumny jak paw pełnowymiarowy drewniany kogut!

21 myśli w temacie “Zwierzęta w Kórniku

  1. Wpis jak zawsze i zabawny i połuczający 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tropem Niepodległej bawi łucząc i łuczy bawiąc 😉 oraz zachęca do odwiedzin zamku i arboretum w Kórniku. Naprawdę warto. Pozdrawiamy 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. Jako że od dzieciństwa mam awersję do wszelkiego drobiu i ptactwa w postaci żywej, stokroć wolałbym w takim Kórniku obejrzeć to, co tutaj – różne eleganckie pomieszczenia i ciekawe historie z nimi związane 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Zatem – Tropem Niepodległej – do usług 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  3. bardzo to ciekawe ale dużo tych zwierząt ta tam nie było

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzięki, jest ich znacznie więcej, o czym mamy nadzieję sam się przekonasz będąc w tamtych stronach. Polecamy Kórnik, bo warto 🙂
      Pozdrawiamy.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Byłem w Kurniku ze 20 lat temu.

        Polubione przez 1 osoba

  4. Ładne detale. Byłem tam dwa razy dawno temu, pamiętam park z ciekawymi drzewami, w tym z „gruszkami na wierzbie”, ale nie mogę sobie przypomnieć wnętrz pałacu (nie pamiętam już, czy to dlatego, że pamięć zawodzi, czy też po prostu nie byłem we wnętrzach).

    Polubione przez 1 osoba

    1. W arboretum polecamy zwłaszcza „cisowe komnaty” dające kojący cień w upalny dzień (taki właśnie nam się trafił). Co do wnętrz, bardzo kameralne, neogotycko-mauretańsko-empirowe. Może hasło „Biała dama” odświeży pamięć.
      Dziękujemy za Twoje kórnickie wspomnienie.
      Pozdrawiamy serdecznie

      Polubione przez 1 osoba

  5. Kiedyś woziłem wycieczki po całej Polsce, ale jakoś do Kórnika drogi nie zaprowadziły.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Ciekawe spojrzenie na to urokliwe miejsce. Byłem tam dość dawno. Zapamiętałem tylko gruszki na wierzbie. 😉

    Polubione przez 1 osoba

  7. I ja tam byłam.
    Pewien napój piłam.
    A com zobaczyła,
    w pamięci umieściła.
    Duże pozdro!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jest nam szczególnie miło, że powyższym „wiechowym” oprowadzaniem po zamku w Kórniku odświeżyliśmy kórnickie wspomnienia czytelników 🙂
      Ślemy do Ciebie niskie, krasnoludzkie ukłony 😀

      Polubione przez 2 ludzi

  8. Przepiękne rzeźbione i malowane zwierzęta, przepiękne szczegóły. A opis nie tylko żartobliwy , ale i fachowy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękujemy pięknie za miłe odwiedziny. A propos słowa „żartobliwy” to zrewanżujemy się, mówiąc, że u Ciebie na profilu FB humor z zeszytów szkolnych jest wybitnie śmiechotwórczy 🙂
      Pozdrawiamy.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Zapraszam częściej. Aczkolwiek aż tak śmiesznie rzadko tam bywa. Chociaż… zdarzają się różne wpisy 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  9. Uroczy Kurnik, Biała Dama w białej rozłożystej sukni, zerka z obrazu, jazy, tamy na jeziorze, młyny, drogi, wiatraki, zacnej pani Teofili zasługą. Zasyłam serdeczności.

    Polubione przez 1 osoba

  10. i „ó” sumiennie kreskuję 😏

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close