Rodzinna noc sów 2022

19. marca tradycją lat ubiegłych wzięliśmy udział w ogólnopolskiej akcji „Noc sów” pod patronatem fundacji pTAK. Późnym sobotnim wieczorem obejrzeliśmy sobie prezentację o gatunkach sów, jakie można spotkać na terenie Polski – od małej sóweczki po puchacza. Dodatkowo posłuchaliśmy nagranych odgłosów najpopularniejszych nocnych ptasich drapieżników.

Uzbrojeni w taką porcję wiedzy, latarki i odblaski (niektóre o sowim kształcie), wyszliśmy na spacer po najbliższej okolicy. Chodziliśmy uliczkami naszego osiedla i polnymi dróżkami. Zajrzeliśmy do zapuszczonej alejki parkowej i z dreszczykiem emocji mijaliśmy opuszczone domy, które mogły by być dobrym schronieniem dla sowy z sercem na twarzy, czyli płomykówki. Co jakiś czas robiliśmy umyślnie postoje, żeby zastygnąć w ciszy i z nocnej głuszy wyłowić jakiś sowi dźwięk.

Niestety tłem naszych nasłuchiwań były ujadanie podwórkowej ferajny psów i nocne manewry ciągników. Gdy nasze oczy przyzwyczaiły się do ciemności też staraliśmy się upolować jakąś sowę w locie, ale po ciemnej płachcie nieba ciągnął tylko sznur samolotów mrugających do nas swoimi światłami pozycyjnymi. A wyżej konstelacje układały się w mniej lub bardziej znane wzory – znany fanom Metalliki mityczny myśliwy przepasany trzema gwiazdami (Orion) albo kanciasta gruszka na nadłamanej szypułce (Wielka Niedźwiedzica). Tylko sów ani widu ani słychu (Papcio Chmiel by powiedział „ani audio ani wideo”).

Niezrażeni takim rezultatem, wróciliśmy do siebie, żeby kontynuować noc sów przy ognisku. Jak wiadomo nocny spacer wyostrza nie tylko zmysły, ale również i apetyt. Zgodnie z biblijną prawda („Nie samym chlebem żyje człowiek” <Pwt 8,3>) oprócz pieczywa przygotowaliśmy zawczasu kiełbaski i ketchup. Z tak minimalistycznego prowiantu sporządziliśmy pyszną kolację sub Jove.

Noc sów, ognisko.

Czas przy ognisku mijał sympatycznie, a gdy mieliśmy już wracać do domu z umorusanymi twarzami od pałaszowania pieczonych kiełbasek i chleba na niebo wtoczył się niespodziewany gość – okrąglutki Pan Księżyc (była to pierwsza noc po pełni). Na taką okoliczność przyrody w gwarze warszawskiej funkcjonowało kiedyś określenie „łysy kapuje”, co miało podkreślać zdolności demaskatorsko-delatorskie naszego naturalnego satelity 🙂

Noc sów, prawie pełnia.

Jako dodatek specjalny do nocy sów prezentujemy naszą fotopamiątkę z zeszłorocznego zdobycia najwyższego szczytu w Górach Sowich – Wielkiej Sowy (1015 m n.p.m.).

Góry Sowie, wieża na Wielkiej Sowie.

13 myśli w temacie “Rodzinna noc sów 2022

  1. Pełnia Robaczywego Księżyca

    Polubione przez 1 osoba

    1. Indiański księżyc na polskim niebie 🙂

      Polubienie

      1. Wszystko przez globalne ocieplenie:)

        Polubione przez 1 osoba

  2. Sowy są super. 😀 Nigdy nie słyszałam o takiej akcji, ale też nie wiem czy mam wystarczająco motywacji by się wybrać na coś takiego – nie ukrywam, że wieczorami niechętnie wychodzę z domu. No ale… sowy! Hmm… Muszę się poważnie zastanowić czy czegoś nie zmienić w swoich zwyczajach. 😀 Natomiast „Nie samym chlebem żyje człowiek”, to była też taka piosenka w latach 90.. 😉
    Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zaczniemy od końca. Twórczość zespołu pieśni i tańca „Piersi” jest nam znana, a najbardziej lubiana jest cześć przetwórcza naszej ukochanej klasyki rocka tzn. Black Sabbath („Jestem ajron men”, „Paranoid”), Nazaretu („Suka ciemna”) czy E.L.O. („On nie jest cham”) 😁
      Niektóre sowy polują również wczesnym wieczorem bądź o brzasku, więc Ty też masz szansę je upolować bez zmiany upodobań😎 na pewno w Twojej okolicy też coś podobnego było organizowane, wystarczy w przyszłym roku zerknąć na mapę wydarzeń na stronie nocsow.pl
      Pozdrawiamy przeserdecznie 🙂

      Polubienie

  3. Całkiem niezłe pomysły… 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękujemy i polecamy się na przyszłość 🙂

      Polubienie

  4. Już kocham „Noc sów”! Wieża na Wielkiej Sowie MA-GI-CZNA! Pzdr. 👍😜

    Polubione przez 1 osoba

    1. 👍 Ta wieża jest raczej BIS-MAR-CKOWSKA 😆

      Polubione przez 1 osoba

      1. Zgadza się 😆 Po drugiej światowej, przemianowali do Władysława Sikorskiego, a potem jeszcze inny patron, Czyli PO-WA-BNA, bo przystojna hahaha, 😅

        Polubione przez 1 osoba

      2. „Naokoło wieży kanclerz patrzy i wie, że kobiety przychodzą i odchodzą, bosonogie sługi też” T.Lipiński/J.Hendrix/B.Dylan i my 😆

        Polubienie

  5. Kiedyś, za małego słuchało się namiętnie Brygady Kryzys. Główne podniecenia przy „Centrali”. To było w tym charakterystycznym Tomkowym akcencie. „Czekamy, czekamy, czekamy, czekamy”… „Cze-kamy na-sy-gnał!” ehhh. Fajowe klimaty 😏

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close