Podwarszawskie rzeźby (III)

Trzecia część cyklu „Podwarszawskie rzeźby” w naszym założeniu ma spiąć poprzednie dwa fragmenty rzeźbiarsko-kosmopolitycznej układanki w tryptyk.

Zatem wróćmy do poprzedniej lokalizacji, czyli do Józefowa, gdzie tamtejsza cukrownia jeszcze przed I wojną światową połączona bocznicami z dwiema nitkami kolejowymi zaboru rosyjskiego (Kolej Warszawsko-Wiedeńska i Kolej Warszawsko-Kaliska) obrosła własną pajęczyną wąskotorówek, którymi z okolicznych folwarków dowożono buraki cukrowe.

Dawniej pracownicy fabryki mogli korzystać z tego ostatniego środka transportu podczas wycieczek „poza miasto” w dni wolne bądź pielgrzymek do pobliskiego kościoła w Rokitnie na odpust 15. sierpnia („Matki Boskiej Zielnej”) wraz z orkiestrą zakładową.

My zaś udaliśmy się spod figury Chrystusa przy ulicy Fabrycznej do sanktuarium maryjnego nie drogą żelazną, a ścieżką rowerową. Magnesem rzeźbiarskim, który przyciągnął nas do Rokitna jest dzieło warszawskiego artysty Jana Jerzego Plerscha, czy raczej Johann Georg Plersch (~1705-1774). Imiona i nazwisko sugerują trafnie niemieckie pochodzenie rzeźbiarza, choć tak po prawdziwości nieznane pozostają miejsce jego urodzenia i przodkowie.

Dla historii sztuki J. J. Plersch „zaczął się” w Warszawie, której był wierny aż do śmierci. Tu tworzył swoje rzeźby i jednocześnie współtworzył figuralnie-ornamentowo oblicze stolicy poprzez epitafia w warszawskich kościołach, rzeźbiarskie personifikacje w Ogrodzie Saskim, satyrycznych latarników w Łazienkach Królewskich.

Rokitno, figura Maryi autorstwa Jana Jerzego Plerscha nad wejściem do sanktuarium.

Fronton kościoła ojców pijarów przy ulicy Długiej do połowy lat 30. XIX wieku wieńczyła figura Maryi dłuta Plerscha. Po upadku Powstania Listopadowego Rosjanie odkupili od zakonników świątynię i przeznaczyli ją na prawosławny sobór. W tym celu pozbyto się „katolickich” dekoracji i zrusyfikowano kościół na cerkiewną modłę.

Rzeźbę Maryi z warszawskiego lamusa wydobył i zawiózł do Rokitna proboszcz Władysław Sędziakowski. Specjalnie dla niej kazał dobudować nad głównym wejściem do rokitniańskiej świątyni ganek z balkonem, na którym umieszczono maryjną figurę. I tak już od półtora wieku otwarte ręce Maryi zapraszają do wstąpienia w progi Jej sanktuarium.

Lecz zanim wejdziemy do środka po obu stronach głównego wejścia możemy obejrzeć epitafia małżeństwa – Aleksandra i Katarzyny (z Ryxów) Paschalis Jakubowicz.

Rokitno. Epitafia Paschalisów Jakubowiczów.

Tak się złożyło, że dwóch synów ormiańskiego właściciela Lipkowa , Jakuba Paschalisa Jakubowicza, ożeniło się z dwiema siostrami, pannami Ryx, których z kolei dziadek przybył do Polski z Flandrii. Opatrzność tak chciała, że jedna para spoczywa obok lipkowskich rzeźb Skoniecznego, a druga w pobliżu rokitniańskiej figury autorstwa Plerscha.

4 myśli w temacie “Podwarszawskie rzeźby (III)

  1. Beautiful article on the sculpture of Worsaw in Poland ! Well shared with photo! Thanks 👍

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Please welcome. Thanks for visiting us. Blessings from Poland 🙂

      Polubienie

      1. You are welcome stay blessed 🤗🥰

        Polubione przez 1 osoba

  2. Beautiful article on sculpture of Worsaw in Poland thanks for sharing with excellent photos!🙂👍

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close